Gdańsk wciąż nie jest bezpieczny

Niemal dokładnie rok temu część Gdańska została zalana. Sytuacja – w nieco mniejszym stopniu – powtórzyła się w tym roku. W niektórych miejscach wystąpiły lokalne podtopienia, ulice zostały zamknięte dla ruchu. Potoki: Oliwski, Strzyża i Oruński stały się bardzo groźnymi, rwącymi rzekami. Czy jest szansa, aby w przyszłości uniknąć podobnych zagrożeń?

Po ubiegłorocznej nawałnicy, która przeszła nad Trójmiastem, wiele zastrzeżeń było do pracy Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego gdańskiego magistratu. W tym roku takich kontrowersji już nie było, ale za to na gdańskich ulicach wyczuwało się strach przed powodzią. Brakowało niewiele.
Po ostatniej ulewie powiedzieć można, że dotychczasowy system zabezpieczeń przeciwpowodziowych jest niewystarczający. Potrzebne są dodatkowe inwestycje.
– Trzy nowe zbiorniki retencyjne – Osowa, Kokoszki i Jaśkowa Dolina. Do tego poszerzenie zasięgu kanalizacji deszczowej na Osowej, w Kokoszkach i na osiedlu Strzyża, a także regulacja potoku w Kokoszkach – to najnowsze gdańskie inwestycje, które w przyszłości mają zabezpieczyć Gdańsk przed powodziami. Łączny koszt tych inwestycji to ponad 131 milionów złotych – informuje Michał Piotrowski z Referatu Prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.
Są to zadania, które będą realizowane w ramach projektu „Systemy gospodarowania wodami opadowymi na terenach miejskich”. W tej chwili budowana jest kanalizacja deszczowa na osiedlu Strzyża i w rejonie ul. Keplera (Osowa).
– W maju Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska ogłosiła przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej dla budowy zbiornika retencyjnego Jaśkowa Dolina, w lipcu ruszył przetarg na budowę zbiornika retencyjnego Osowa II o pojemności retencyjnej 15 tysięcy metrów sześciennych. Trwa też postępowanie przetargowe na opracowanie dokumentacji projektowej zbiorników retencyjnych Jaśkowy Młyn i Dolny Młyn na potoku Strzyża, a także zbiornika Orunia III na potoku Oruńskim – wraz z przebudową koryta potoku Oruńskiego – mówi Michał Piotrowski.
Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska podkreśla, ze ciągła rozbudowa systemu zabezpieczeń przeciwpowodziowych jest priorytetem dla władz miasta.
– Już myślimy o kolejnych etapach projektu. W planach mamy kontynuację budowy tzw. „Kanału Ulgi” dla potoku Strzyży, którego pierwszy etap został już zrealizowany pod ulicą Wajdeloty – w ramach rewitalizacji Dolnego Wrzeszcza – czy też budowę kolejnych zbiorników retencyjnych – dodaje prezydent Adamowicz.
Dopiero czas pokaże, czy ulepszany system faktycznie zabezpieczy nasze miasto i mieszkańców przed kolejnymi nawałnicami i wielką wodą.
(lubek)

Comments are closed.