Pomorskie stawia na transport publiczny

W Pomorskiem postawiono na transport publiczny. Zainwestowano w kolej metropolitalną. Władze województwa dążą teraz do wspólnego biletu komunikacyjnego na Pomorzu. O tym i innych działaniach zmierzających do rozwoju komunikacji publicznej na Pomorzu z Ryszardem Świlskim, członkiem zarządu województwa pomorskiego, rozmawia Krzysztof Lubański.

– Niedawno otrzymaliśmy dane dotyczące ilości podróżujących na trasie Gdańsk – Kartuzy. Są one zadowalające?
– Minął rok od ulewy, która przeszła nad Trójmiastem i zniszczyła niektóre fragmenty linii kolejowej Gdańsk – Kartuzy. Podkreślę w tym miejscu, że nie było to spowodowane żadnym błędem projektowym. Nie było możliwe przygotowanie jakiekolwiek inwestycji na tego typu nawałnicę.
Przypomnę, że we wrześniu 2016 roku 156 tysięcy osób podróżowało na tej trasie i z każdym miesiącem liczba ta rosła. Myślę, że dziś możemy się pochwalić, bo w czerwcu z Pomorskiej Kolei Metropolitalnej skorzystały 262 tysiące podróżujących. Z tego faktu możemy się cieszyć. Myślę, że jest jeszcze za wcześnie, aby podsumować cały projekt Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Tym zajmiemy się, kiedy minie 5 lat od jej uruchomienia. Korzystając z okazji chciałbym jednak zaznaczyć, że PKM nie jest koleją aglomeracyjną, ale koleją, która ma połączyć Trójmiasto z innymi powiatami naszego województwa, czyli powiatem kościerskim, kartuskim, a być może niebawem i bytowskim.
– Co powoduje, że tak duża liczba podróżnych korzysta z oferty kolejowej?
– Jednym z powodów jest na pewno fakt, że zmieniliśmy połączenia z Kościerzyną. Do tego miasta można było dojechać zawsze z Gdyni. My wprowadziliśmy bezpośrednie połączenie Gdańsk – Kościerzyna, co okazało się strzałem „w dziesiątkę”. W czerwcu przewieźliśmy na tej linii 56 tysięcy pasażerów. Poza tym pasażer ma dobrze przygotowaną ofertę i z niej po prostu korzysta.
– Rozumiem zatem, że Pomorska Kolej Metropolitalna zdała egzamin, ale na tym chyba nie koniec?
– Nowa linia kolejowa zdała egzamin, ale oczywiście dalej chcemy rozwijać jej ofertę. Przed nami kolejne wyzwania. Kończy się właśnie proces budowlany na dwóch przystankach w Gdyni. Powstają dwa nowe przystanki na Karwinach i przy stadionie Arki. Oba przystanki nie miały powstać w ramach projektu Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Dzięki naszym staraniom Komisja Europejska zgodziła się poszerzyć i dofinansować ten projekt. Przystanki powinny być oddane do użytku już w październiku. Kolejnym projektem, który chcemy realizować wspólnie z Polskimi Liniami Kolejowymi, jest elektryfikacja całej linii od Maksymilianowa aż po Gdynię. Bez tych inwestycji sieć ta nie przyniesie spodziewanych efektów. Jest to kolejny milowy krok, który – mam nadzieję – nastąpi w 2020 roku. Dzięki temu łatwiej będzie można wywieźć towary z gdyńskiego portu. Jeśli tych inwestycji się nie zrealizuje, to za kilka lat Gdynia się po prostu zatka.
– Przenieśmy się może na drugą stronę Trójmiasta. Swego czasu szumnie informowaliśmy o połączeniach Szybkiej Kolei Miejskiej z Pruszczem Gdańskim i Tczewem. Teraz tych połączeń nie ma. Dlaczego?
– SKM nie kursuje w kierunku Pruszcza Gdańskiego, ponieważ nastąpiło dublowanie dwóch przewoźników – Przewozów Regionalnych i Szybkiej Kolei Miejskiej. Można powiedzieć, że lepszą ofertę mają na razie Przewozy Regionalne. Jesteśmy jednak w przededniu nowego postępowania przetargowego na obsługę tego układu komunikacyjnego przez następne 2 lata. Chcemy, aby przepustowość pociągów relacji Tczew – Gdynia była jeszcze większa, co wymusza z kolei budowę dodatkowego toru między Pruszczem Gdańskim a Gdańskiem. W tej sprawie rozmawiamy z PLK i widzimy, że nasi partnerzy podchodzą do tego projektu bardzo poważnie, ale i pozytywnie.
– Czy możemy więc podać jakieś daty dotyczące budowy dodatkowego toru do Pruszcza Gdańskiego?
– Rezerwa terenu na dodatkowy tor jest, ale nie chciałbym przesądzać, którędy będzie on biegł. Prosi się aż, żeby pociągi jeździły dalej, a nie kończyły swój kurs na stacji Gdańsk Śródmieście.
Myślę, że nie wcześniej jak w 2019 roku gotowe będzie studium wykonalności tej inwestycji. Wtedy dopiero dowiemy się, czy budowa jest zasadna. Nie jest to moja rola, ale moim zdaniem studium pokaże sens realizacji tego przedsięwzięcia. Jestem przekonany, że z każdym rokiem moda na kolej będzie coraz większa i mieszkańcy Pomorza będą oczekiwali atrakcyjnej oferty transportowej.
– Jak zatem zamierzacie zachęcić do korzystania z transportu publicznego?
– Poza odpowiednią ofertą połączeń, chcemy również wprowadzić jednolity bilet dla wszystkich przewoźników w układzie kolejowym i autobusowym w całym województwie pomorskim. W tej chwili nawet mieszkańcy Trójmiasta, podróżując pod Gdańsku, Gdyni czy Sopocie, mają kłopot z kupieniem odpowiedniego biletu. Podjęliśmy się wyzwania i chcemy ten problem rozwiązać. Pierwszy krok w tym kierunku już zrobiliśmy. Otrzymaliśmy już unijne dofinansowanie, które pozwala nam na skonstruowanie wspólnego systemu planu podróży. Pozwoli on w prosty sposób ułożyć plan podróży w całym województwie pomorskim. W dalszej kolejności będziemy tworzyć system, dzięki któremu na jednym bilecie będzie można podróżować różnymi publicznymi środkami transportu. Odpowiednie porozumienie podpisaliśmy już z samorządami oraz przewoźnikami. Projektem naszym zainteresowaliśmy także Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa.
– Możemy się zatem spodziewać, że znikną niebawem korki na drogach dojazdowych do Trójmiasta?
– Mimo że w relacji Gdańsk – Kartuzy podróżnych przybywa, to korki wciąż występują. Są one jednak mniejsze niż jeszcze kilka lat wcześniej. Chciałbym, aby z każdym rokiem korki były mniejsze. Trzeba jednak powiedzieć, że w dużej mierze zależy to też od naszych przyzwyczajeń. Korzystamy z samochodów i ciężko zmienić te przyzwyczajenie, przesiadając się do pociągu. Co ciekawe, są na Pomorzu powiaty, gdzie samochodów zarejestrowanych jest więcej niż mieszkańców. Jest to bolączka, ale mam nadzieję, że z czasem będzie się to zmieniać i chętniej będziemy korzystać z transportu publicznego.
– Dziękuję za rozmowę.

Comments are closed.