Będzie samochód dla strażaków z Przywidza

Gmina Przywidz otrzymała promesę na 310 tysięcy złotych, które mają być przeznaczone na zakup wozu bojowego dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Przywidzu.

Promesy wręczał wojewoda pomorski i Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku, a na uroczystości poza wójtem Markiem Zimakowskim obecny był także Feliks Mikulski, prezes przywidzkiej OSP.
– Do pełni szczęścia potrzebna była jeszcze uchwały rady gminy, dotycząca przekazania środków budżetowych na zakup samochodu dla przywidzkiej jednostki. Uchwałę taką radni przyjęli, czym dali zielone światło na przekazanie środków. Decyzja była jak najbardziej zasadna, ponieważ naszym strażakom brakuje w tej chwili odpowiedniego wozu. Na zakup samochodu mamy czas do 20 grudnia tego roku i nie możemy przekroczyć limitu, jaki ustalono na poziomie 760 tysięcy złotych – mówi „Panoramie” Marek Zimakowski.
Wójt przywidzkiej gminy przyznaje, że być może uda się pozyskać dodatkowe wsparcie.
– Będziemy zabiegać o dofinansowanie ze środków powiatowych. Nasi strażacy – nie tylko z Przywidza – coraz częściej wyjeżdżają do najróżniejszych zdarzeń. Co ciekawe, coraz rzadziej biorą udział w gaszeniu pożarów. Ostatnim większym zdarzeniem był pożar lasu w okolicach Przywidza. Najczęściej strażacy wyjeżdżają jednak do wypadków drogowych – informuje wójt Zimakowski.
Na szczęście OSP nie może narzekać na brak odpowiedniego sprzętu potrzebnego do akcji ratowniczych. Powód do dumy powinien stanowić także fakt, że do przywidzkiej jednostki bardzo chętnie garnie się miejscowa młodzież, dzięki czemu starsi strażacy mogą być spokojni o swoich następców.
– Na naszym terenie tak naprawdę aktywnie działają jednostki w Przywidzu i Jodłownie. Mam nadzieję, że wzrośnie aktywność także OSP w Nowej Wsi Przywidzkiej. Gmina w swoim budżecie zabezpiecza środki, które przeznaczane są m.in. na szkolenie strażaków. Teraz cieszę się z tego, że strażacy z Nowej Wsi Przywidzkiej stają się widoczni na różnego rodzaju imprezach organizowanych na terenie naszej gminy, ale mam nadzieję, że z czasem będą oni również wyjeżdżać do akcji ratunkowych – mówi Marek Zimakowski.

(lubek)

Comments are closed.