Kolej na Pomorzu wciąż się rozwija

Śmiało można powiedzieć, że decyzja Zarządu Województwa Pomorskiego o inwestowaniu w transport publiczny okazała się sukcesem. Pomorska Kolej Metropolitalna regularnie bije kolejne rekordy frekwencji. Coraz bliżej jesteśmy też finalizacji wspólnego – dla całego województwa – biletu. Od niedawna uruchomiono dodatkowe kursy pociągów z Tczewa przez Pruszcz Gdański do Trójmiasta i dalej do Luzina. O działaniach zmierzających do dalszego rozwoju komunikacji publicznej na Pomorzu z Ryszardem Świlskim, wicemarszałkiem województwa pomorskiego rozmawia Krzysztof Lubański.

 

W ostatniej naszej rozmowie powiedział Pan, że kolej jest Pana oczkiem w głowie. Ostatnie doniesienia dobitnie o tym świadczą.

Jestem mieszkańcem powiatu gdańskiego, dlatego doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak trudno dojechać do Gdańska w godzinach szczytu. Dotyczy to nie tylko Gdańska, ale również pozostałych wjazdów do Trójmiasta – zarówno od strony północno-wschodniej, jak i południowej. Dzięki rozmowom z przedstawicielami Kolei Regionalnych udało się uruchomić dodatkowe kursy pociągów z kierunku Tczewa oraz Luzina. Kursy odbywają się w godzinach rannych i popołudniowych, aby do pracy można było dotrzeć przede wszystkim szybciej. W pociągach obowiązuje standardowa taryfa i wszystkie zniżki ustawowe i handlowe. Mam nadzieję, że mieszkańcy powiatów tczewskiego i gdańskiego skorzystają z dodatkowej oferty kolejowej, a pociągi nie będą puste. Przypomnę, że swego czasu kursowała do Pruszcza Gdańskiego Szybka Kolej Miejska, ale nastąpiło dublowanie dwóch przewoźników – Przewozów Regionalnych i Szybkiej Kolei Miejskiej. Można powiedzieć, że lepszą ofertę mają na razie Przewozy Regionalne.

Wielu zastanawia się co kursami Szybkiej Kolei Miejskiej do Pruszcza Gdańskiego i Tczewa. Jest szansa, że pociągi SKM znów zawitają w nasze strony?

Jak już wspominałem na łamach „Panoramy”, niewielka jest przepustowość pociągów relacji Tczew – Gdynia. Chcemy to oczywiście zmienić. Aby tak się stało, musimy zainwestować w budowę dodatkowego toru między Pruszczem Gdańskim a Gdańskiem. Rozbudowę układu torowego przewidziano w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gdańska, zmieniając jednocześnie węzeł Most Czerwony w jeden z kilku przystanków osobowych. Rezerwę pod dodatkową parę torów pozostawiono także w tunelu pod centrum handlowym na Targu Siennym i Rakowym.
Rezerwa terenu na dodatkowy tor jest, ale w dalszym ciągu trudno przesądzać, którędy będzie on biegł. Dopiero w momencie zapoznania się ze studium wykonalności tej inwestycji będziemy mieli nieco większą wiedzę na ten temat. Wtedy dopiero dowiemy się, czy budowa jest zasadna. Nie jest to moja rola, ale moim zdaniem studium pokaże sens realizacji tego przedsięwzięcia. Przekonaliśmy się już, że z każdym rokiem moda na kolej jest coraz większa, a mieszkańcy Pomorza oczekują atrakcyjnej oferty transportowej. Taką też jest uruchomienie dodatkowych kursów między metropolią a Luzinem oraz Pruszczem Gdańskim.

Jak już mówimy o nowym torze, to warto również poinformować naszych Czytelników, gdyż może nie wszyscy wiedzą, że podpisano list intencyjny w sprawie rewitalizacji linii kolejowej nr 229 Pruszcz Gdański – Stara Piła.

Cieszę się, że tego typu inicjatywy wychodzą od lokalnych samorządowców. Od podpisania listu intencyjnego do realizacji przedsięwzięcia jest jeszcze długa droga, ale wszystko przed nami. Przypomnę, że nie wszyscy wierzyli w powodzenie Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Dziś chyba wszystkim malkontentom zamknęliśmy usta. Z rewitalizacją szlaku z Pruszcza Gdańskiego przez Kolbudy do Starej Piły może być podobnie. Mieszkańcy Żukowa czy też Kolbud znacznie szybciej dotrą do Gdańska pociągiem niż samochodem.

Jednak zwiększenie ilości dodatkowych kursów to nie wszystko. Pasażerowie oczekują coraz to nowszych pociągów, które nie będą przypominać tych sprzed 30 lat.

Chyba wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, że wymiana taboru to przedsięwzięcie niezwykle kosztowne. Ale mam dobrą wiadomość. Niebawem przyjadą na Pomorze kolejne nowe składy. Mam tu na myśli pomorskie Impulsy. Pomorskich Impulsów będzie dziesięć. Dziesiąty Impuls przyjedzie na Pomorze w pierwszym kwartale 2020 roku. Skład kosztuje 24,6 miliona złotych. Ostatni Impuls będzie taki sam jak pozostałe składy już jeżdżące pomiędzy Słupskiem a Elblągiem.

Czy wszystkie zamówione pociągi już dojechały?

Jeszcze w tym roku na Pomorze dojadą z Nowego Sącza jeszcze 4 składy. Dwa mają pojawić się w listopadzie i dwa w grudniu.

Przetarg zakładał zakup 9 pociągów. Skąd zatem dziesiąty skład?

Zakup kolejnego składu to wykorzystanie opcji przewidzianej w przetargu z 2018 roku. Przypomnę, że pierwotnie samorząd województwa pomorskiego planował kupić pięć pojazdów. Udało się jednak uzyskać dodatkowe środki finansowe i dokupić dodatkowe pojazdy. Ostatecznie po pomorskich torach będzie kursować dziesięć Impulsów. Wartość całego kontraktu to 246 milionów złotych. Skład rozpocznie kursy z pasażerami w połowie lutego przyszłego roku. Obsługiwać będzie, podobnie jak pozostałe Impulsy, trasę pomiędzy Słupskiem i Trójmiastem a Elblągiem. W przyszłości, po elektryfikacji trasy, składy będą również obsługiwać relacje na linii Pomorskiej Kolei Metropolitalnej.

Nasi Czytelnicy na pewno są ciekawi, jak będzie wyglądać nowy skład.

Pięcioczłonowy skład będzie tak samo wyposażony jak poprzednie. Znajdzie się w nim 195 miejsc siedzących oraz co najmniej 20 miejsc do przewozu rowerów. Zainstalowany będzie system dynamicznej informacji pasażerskiej. Wnętrze będzie monitorowane i klimatyzowane. W czasie podróży będzie można skorzystać z sieci wi-fi.

Dziękuję za rozmowę.

Comments are closed.