Rozmowa z Andrzejem Kowalczysem, radnym Miasta Gdańska, pomysłodawcą i współorganizatorem turniejów z cyklu „Do przerwy 0:1”

– W tym roku minęło 15 lat od zorganizowania pierwszego turnieju na gdańskiej Zaspie. Czy jest to powód do dumy?
– Naprawdę trudno w to uwierzyć, że gramy już 15 lat. Organizując pierwsze zawody w 2004 roku, nawet nie pomyślałem, że w 2019 roku wciąż będę wchodził na drabinę i ogłaszał rozpoczęcie kolejnego turnieju. Odczuwam dzisiaj z tego powodu wielką satysfakcję, tym bardziej, że sama organizacja takiego wydarzenia nie jest łatwa. Bez pomocy Gdańskiej Fundacji Dobroczynności, bez jej szefowej Bożeny Grzywaczewskiej, bez grona wolontariuszy – byłoby to dzisiaj niemożliwe. Myślę, że wszyscy – organizatorzy i uczestnicy turnieju – możemy być dumni z tego, że gramy od tylu lat. Każdy z nas ma jakiś udział w tym, że od 15 lat nie schodzimy z boiska, czy to organizując zawody czy w nich grając.
– Organizuje Pan turnieje piłkarskie, czasami sam gra Pan w piłkę. Jak oceniłby Pan stan infrastruktury sportowej w Gdańsku?
– Gdy zaczynaliśmy w 2004 roku, nie było żadnego nowoczesnego obiektu w Gdańsku. Dzisiaj gramy w trzech sąsiadujących ze sobą lokalizacjach – na boiskach szkolnych przy ul. Meissnera i Opolskiej. Korzystamy także z pełnowymiarowego boiska – pod balonem – przy ulicy Meissnera, które na czas turnieju możemy podzielić na kilka mniejszych boisk. Niemniej jednak zdaję sobie sprawę z tego, że są na mapie Gdańska jeszcze białe plamy – mam tu na myśli stare, często zaniedbane, betonowe place. Dotyczy to także boisk przyszkolnych. Kilkukrotnie proszono mnie jako radnego miasta Gdańska o pomoc w kwestii poprawy infrastruktury sportowej przy szkołach. Przykładem może być boisko, a właściwie jego brak, przy szkole Conradinum we Wrzeszczu. Nowoczesna infrastruktura sportowa przy Piramowicza 1A z pewnością dodałaby kilka punktów tej placówce, która od wielu lat z dobrym skutkiem kształci kadry przyszłych okrętowców. Uczniowie oprócz wiedzy dydaktycznej potrzebują też warunków do uprawiania szkolnego sportu. W przypadku Conradinum, 225-lecie jakie w tym roku obchodzi ta najstarsza działająca gdańska szkoła to doskonała okazja do tego, aby spełnić marzenia uczniów i nauczycieli choćby w kwestii poprawy infrastruktury.
– Miasto powinno inwestować więcej w infrastrukturę sportową w szkołach czy na osiedlach?
– Marzeniem każdego dyrektora publicznej szkoły jest to, aby dysponować nowoczesnym obiektem sportowym, gdzie można byłoby w sposób profesjonalny prowadzić zajęcia z wychowania fizycznego. Tak jak powiedziałem na wstępie, jest z tym coraz lepiej. Coraz więcej szkół posiada nowoczesne obiekty sportowe w postaci wielofunkcyjnych boisk i – co ma znaczenie w naszym klimacie – także hale sportowe. I to jest zasługa także władz miast, które od lat stawiają na wychowanie fizyczne, na sport. W ogólnodostępnej przestrzeni publicznej również powstają obiekty sportowe – czasami jest to boisko, czasami skatepark czy mini siłownia. Ten rozwój powinien być zrównoważony i z moich codziennych obserwacji wynika, że tak jest, choć czasami te zmiany chcielibyśmy widzieć jeszcze szybciej.
Istotne jest także bezpieczeństwo na tych obiektach oraz wokół nich. A więc odpowiednie oświetlenie, bezpieczne przejścia dla pieszych przy szkołach i boiskach oraz równe chodniki, a najlepiej asfaltowe ścieżki, ponieważ coraz częściej słyszę od młodych ludzi korzystających z hulajnogi jako transportu, że nierówny chodnik czy popękany asfalt, oprócz zwyczajnego dyskomfortu, stwarza dla nich niebezpieczeństwo. Postęp cywilizacyjny niesie coraz większe wyzwania, którym trzeba po prostu wyjść na przeciw.
– Już za kilka dni jesienna odsłona turnieju dzikich drużyn „Do przerwy 0:1”. Kto może zagrać w tym turnieju?
– Do udziału w najbliższym turnieju zapraszam 6-osobowe drużyny piłkarskie: dziewczyny i chłopaków z rocznika 2007 i młodsi, 2004-2006, 2001-2003 i 2000 i starsi. Szczególnie zapraszamy najmłodszych piłkarzy z rocznika 2009 i młodsi, dla których również zamierzamy utworzyć osobną kategorię. Jednym słowem, zapraszamy wszystkich, którzy kochają sport, jakim jest piłka nożna, jak i tych, którzy wolą spędzić sobotę na świeżym powietrzu, zamiast w domu przed komputerem.
– Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał:
Sławomir Lewandowski

Comments are closed.