PRZYGOTOWANO PLAN REMONTÓW NA LATA 2021–2025

Kończy się właśnie realizacja 10-letniego programu remontów na terenie Spółdzielni Mieszkaniowej „Orunia”. Władze spółdzielni przygotowały nowy plan na kolejne 5 lat, a jego głównym punktem będzie docieplenie budynków – jeśli zgodzą się mieszkańcy.

Koniec roku jest czasem wzmożonej pracy dla ekonomistów, którzy muszą przygotować plan finansowy na kolejne 12 miesięcy.
– Wszędzie widzimy podwyżki. Dotyczy to zarówno mediów, usług jak i stawek za pracę. To właśnie podwyższenie stawki minimalnej spowodowało, że nie mieliśmy innego wyjścia, jak podnieść wysokość stawek opłat eksploatacyjnych. Chciałbym przy okazji przypomnieć, że w ostatnich latach podwyżki były niewielkie albo nie było ich wcale. Konkretnego bilansu finansowego jeszcze nie sporządziliśmy, ale ze wstępnych szacunków wynika, że podwyżka – w zależności od mieszkania – wynosić będzie od 10 do kilkudziesięciu złotych od mieszkania miesięcznie. Fundusz remontowy pozostanie na tym samym poziomie – informuje Tadeusz Dorobek, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Orunia”.
Nowe stawki opłat eksploatacyjnych wejdą w życie z dniem 1 kwietnia. Już w grudniu wszyscy mieszkańcy otrzymają informacje o planowanych zmianach, a szczegółowych zawiadomień o podwyżce należy spodziewać się w marcu.

Niezachwiana płynność finansowa

Warto w tym miejscu uspokoić mieszkańców i poinformować, że podwyżki opłat eksploatacyjnych nie oznaczają złej sytuacji finansowej oruńskiej spółdzielni mieszkaniowej.
– Nasi mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie. Spółdzielnia ma zakumulowane środki finansowe, dzięki czemu na wypadek nagłych, a przede wszystkim kosztownych prac, nie musimy posiłkować się kredytami – zapewnia Tadeusz Dorobek. – Wpływu na to nie mają również zadłużenia mieszkańców wobec spółdzielni z tytułu czynszów. Jak w każdej spółdzielni, tak i u nas są mieszkańcy, którzy z różnych powodów nie płacą czynszu. Zadłużenie to stanowi ok. 3 procent rocznego wymiaru czynszu, a więc 300–350 tysięcy złotych. Kwota ta może budzić oszołomienie, ale nie jest to dużo. Wiele spółdzielni wskaźnik zadłużenia szacuje na poziomie 5–8 procent, a są przypadki, gdzie zadłużenie kształtuje się powyżej 10 procent. Nasz wskaźnik zadłużenia jest więc na bardzo niskim poziomie.
Warto w tym miejscu powiedzieć, że taki poziom zadłużenia utrzymuje się już od kilku lat. Są to przede wszystkim zobowiązania krótkoterminowe. Bywają jednak osoby, których zaległości sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wtedy już sprawą zajmuje się komornik.

30 lat od zasiedlenia pierwszego budynku

Bardzo ważną datą dla Spółdzielni Mieszkaniowej „Orunia” jest dzień zasiedlenia pierwszego budynku.
– Nasza spółdzielnia założona została w 1983 roku. Rok później rozpoczęło się projektowanie osiedla, a w 1985 roku rozpoczęliśmy pierwsze roboty drogowe. Kamień węgielny pod budowę pierwszego budynku przy ulicy Krzemowej 4 wmurowaliśmy w 1987. Rozpoczynaliśmy budowę mieszkań, kiedy padała polska gospodarka, a inflacja rozpędzała się w zastraszającym tempie. Istniało również realne zagrożenie, że nie uda się nam zsynchronizować budowanej infrastruktury do osiedlowej z budowanymi mieszkaniami. 18 września 1989 roku zasiedlono jednak pierwszy budynek i jest to niezwykle istotna data w dziejach naszej spółdzielni – wspomina prezes.

Nowy program remontów

W 2020 roku kończy się 10-letni program remontów SM „Orunia”, który opiewał na ok. 10 mln zł. Założenia planu udało się zrealizować, dzięki czemu zmienił się charakter osiedla. Część osiedla budowana była jeszcze w starej technologii według projektu z minionej epoki. Dlatego też program zakładał prace, dzięki któremu przebudowano wejścia do klatek schodowych oraz remontowano balkony. W minionych 10 latach udało się także w znaczący sposób poprawić jakość dróg osiedlowych i pieszych ciągów komunikacyjnych. Wyremontowano też dachy, a niemałe środki finansowe zainwestowano również w place zabaw.
Znany jest już kolejny program, który realizowany będzie w latach 2021–2025.
– Dłuższe planowanie – ze względu na uwarunkowania gospodarcze – jest zbyt ryzykowane. W związku z tym przygotowaliśmy program tylko na kolejnych 5 lat – dodaje prezes Dorobek.
Nowy 5-letni plan oparty jest na kilku głównych zadaniach. Jeden z nich dotyczy estetyki budynków.
– Zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze budynki nie wyglądają zbyt okazale. Jednak technologia, w której były budowane, jest bardzo dobra. Docieplenie ścian było odpowiednie. Poza tym sukcesywnie realizowaliśmy różnego rodzaju działania termomodernizacyjne, dzięki czemu ubytki ciepła w naszych budynkach są znikome. Próbowaliśmy pozyskać zewnętrzne wsparcie na roboty termomodernizacyjne, więc przeprowadziliśmy audyty cieplne. Okazało się, że korzyści finansowe, jakie osiągniemy po przeprowadzeniu termomodernizacji ścian, będą zbyt małe, aby otrzymać dofinansowanie. Dlatego więc docieplenie budynków ma aspekt – głównie estetyczny, bo faktycznie trzeba przyznać, że łączenia płyt nie wyglądają zbyt ładnie dla oka – zauważa Bogdan Jasiński, zastępca prezesa ds. technicznych Spółdzielni Mieszkaniowej „Orunia”.
To właśnie mieszkańcy domagają się, aby przeprowadzić prace, dzięki którym budynki przestaną w końcu straszyć swoją szarością. Trzeba jednak pamiętać, że koszt robót dociepleniowych nie jest wcale tani i wynieść może nawet 7 mln złotych za 25 budynków (przy założeniu dzisiejszych cen). O tym, czy prace dociepleniowe będą prowadzone, zdecydują mieszkańcy poszczególnych nieruchomości na walnym zgromadzeniu w 2020 roku.
– Drugim ważnym punktem 5-letniego programu jest dostosowanie naszego osiedla do nowego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. Część altan musieliśmy przenieść, ponieważ znajdowały się na terenach miejskich. Przy okazji zainwestowaliśmy w półpodziemne pojemniki na odpady. Takie rozwiązanie sprawdziło się, więc prace te będziemy kontynuować w przyszłych latach.
O planach i działaniach inwestycyjnych na terenie Spółdzielni Mieszkaniowej „Orunia” będziemy oczywiście sukcesywnie informować na naszych łamach.

Krzysztof Lubański

 

Comments are closed.