Uchwała krajobrazowa zmniejsza wpływy z reklam

Z polskich miast hurtowo znikają reklamy. Podobnie sytuacja wygląda w Gdańsku. Straty liczą już władze Powszechnej Spółdzielni Mieszkaniowej „Przymorze”, która z braku przychodów z reklam straci kilkaset tysięcy złotych.

Uchwała krajobrazowa przyjęta została przez miejskich rajców. Pytanie, czy musi być ona aż tak rygorystyczna w swoich zapisach?

 – Już pod koniec ubiegłego roku wystosowaliśmy pismo do najemców wszystkich lokali użytkowych i firm, które na naszym terenie miały zlokalizowane bilbordy, aby wszystkie nośniki reklamowe dostosowali do nowej uchwały krajobrazowej Rady Miasta Gdańska. Jeśli warunki nie zostały spełnione, to umowy automatycznie wygasały – informuje Włodzimierz Byczkowski, kierownik Administracji Osiedla nr 2. – Wszystkie wolnostojące nośniki reklamowe z terenu osiedla zniknęły, podobnie jak bilbord na szczycie falowca przy ul. Piastowskiej.

Mimo że reklamodawcy nie biją się o miejsca reklamowe na tym osiedlu, to straty okazały się dość znaczące. W skali roku jest to kwota ponad 40 tys. zł.

 – Środki te moglibyśmy wydać na działalność kulturalno-wychowawczą czy dofinansowanie opłat czynszowych członków spółdzielni. Mniejsze wpływy z tytułu reklam zostały już uwzględnione w tegorocznym budżecie – dodaje Włodzimierz Byczkowski. – Sprawy reklam w miejskiej przestrzeni należało uporządkować. Pewien ład przestrzenny powinien być zachowany. Ale uchwała za bardzo ingeruje chociażby w wygląd szyldów.

Ok. 50 tysięcy złotych przychodu z reklam straci Administracja Osiedla nr 3.

 – Trudno być zadowolonym uchwały, która ogranicza nam pozyskiwanie dodatkowych przychodów – kwituje Stanisław Kołaciński, kierownik Administracji Osiedla nr 3. – Na wprowadzeniu tych przepisów stracili mieszkańcy naszej spółdzielni, a więc gdańszczanie.

Jeszcze więcej, bo aż 70 tys. zł straci Administracja Osiedla nr 1. W następstwie uchwały zniknęły wszystkie bilbordy zlokalizowane przy ulicy Kołobrzeskiej.

 – To właśnie z tych reklam otrzymywaliśmy największy przychód. Nie mamy możliwości, aby prowadzić inną działalność gospodarczą. Na lokalach użytkowych kokosów nie zarobimy. Poza tym kryzys spowodowany pandemią spowodował, że i nasi najemcy borykają się z problemami – dodaje Małgorzata Siwek, kierownik Administracji Osiedla nr 1.

Część kontrahentów Administracji Osiedla nr 4 już zlikwidowała swoje nośniki reklamowe. Tylko w tym roku „czwórka” straci z tego powodu ok. 80 tys. zł przychodu. Pozostaną tylko reklamy zgodne z uchwałą krajobrazową.

– Uchwała wprowadza pewien ład i porządek, ale pod względem ekonomicznym jest to dla nas spory cios. Moim zdaniem przepisy powinny być nieco łagodniejsze dla osiedli takich jak nasze, które traktowane są jak sypialnie. Teraz dodatkowe pieniądze będziemy musieli pozyskiwać w zupełni inny sposób, ponieważ nie możemy pozwolić sobie na drenowanie kieszeni członków naszej spółdzielni. Dodam przy okazji, że za 80 tysięcy możemy wymalować wszystkie klatki schodowe w niskim budynku lub jedną klatkę w falowcu – mówi „Panoramie” Andrzej Narkiewicz, kierownik Administracji Osiedla nr 4.

(lubek)

Comments are closed.