Tanie mieszkania w systemie lokatorskim

Istnieje realna szansa, że spółdzielnie mieszkaniowe ponownie będą prowadzić inwestycje mieszkaniowe. Stworzono bowiem odpowiednie narzędzia, dzięki którym ponownie można budować mieszkania w systemie lokatorskim.

Obecna sytuacja gospodarcza w naszym kraju sprawia, że nie wszyscy mogą pozwolić sobie na kupno nowego mieszkania, ponieważ nie posiadają bankowej zdolności kredytowej. System lokatorski dla takich osób otwiera jednak furtkę. Spółdzielnie mieszkaniowe nie mogą zarabiać na budowie mieszkań. Inwestycja mieszkaniowa byłaby realizowana na zasadach spółdzielczych. Nabywcy będą posiadać tytuł lokatorskiego spółdzielczego prawa do lokalu. Osoby, które chciałyby nabyć mieszkanie, nie musiałyby posiadać bankowej zdolności kredytowej. Wystarczy minimalny wkład własny oraz podpisana umowa ze spółdzielnią, w myśl której raty spłacane miałyby być przez 30 kolejnych lat. Dopiero po spłaceniu całego kredytu, nie wcześniej niż po 5 latach, posiadacz takiego lokalu będzie miał prawo uwłaszczenia. Dodajmy, że cena mieszkania byłaby też konkurencyjna, ponieważ spółdzielnia nie może naliczać tzw. marży deweloperskiej. W Gdańsku można byłoby nabyć takie mieszkanie za cenę nie wyższą niż 5 tys. zł na 1 m2.
W tej chwili najlepszą na rynku ofertę finansowania posiada Bank Gospodarstwa Krajowego, który w ramach Narodowego Programu Mieszkaniowego kredytuje mieszkania budowane właśnie w systemie lokatorskim. W tej chwili oprocentowanie kształtuje się na poziomie 3%. Warto z nich korzystać, ponieważ są to bezpieczne instrumenty rządowe.
Spółdzielnie mieszkaniowe, działające na rynku nieruchomości od dziesiątek lat są niekiedy lepiej przygotowane do inwestycji niż niejeden deweloper. Jednak, aby ją przeprowadzić, musi być wola wszystkich organów spółdzielni – począwszy od walnego zgromadzenia członków, radę nadzorczą po zarząd. Często zdarza się tak, że członkowie zarządu i rady nie chcą nakładać sobie na głowę kolejnych obowiązków i nie zamierzają prowadzić kolejnych inwestycji mieszkaniowych, ograniczając się jedynie do zarządzania posiadanymi nieruchomościami. Pamiętać jednak trzeba, że budowanie nowych mieszkań jest podstawowym działaniem spółdzielni, co zapisane jest w ich statutach. Przeciwna nowym inwestycjom mieszkaniowym jest zazwyczaj niewielka grupa osób, która podaje do publicznej wiadomości nieprawdziwe informacje dotyczący zazwyczaj upadku takiej spółdzielni. Tworzą się plotki, które dyskredytują spółdzielnię. Łatwo je powiedzieć, ale trudniej obalić.
Wiadomo, że nie wszystkie spółdzielnie posiadają jeszcze grunty, na których można prowadzić nowe inwestycje mieszkaniowe. Można jednak wystąpić do gminy o pozyskanie odpowiedniej działki albo pozyskać taką na rynku prywatnym. Potrzebna jest zgoda walnego zgromadzenia, aby skutecznie przeprowadzić taką inicjatywę, i to członkowie spółdzielni powinni wyjść z propozycją budowy nowych mieszkań i zobowiązać zarząd do przygotowania pełnej analizy inwestycji, którą można byłoby przedstawić na walnym. Prezesi nie powinni bać się wichrzycieli, ale odważnie podejmować decyzje służące rozwojowi spółdzielni.
W Polsce działa ok. 3500 spółdzielni mieszkaniowych, które mogą realizować ten rządowy program, który nie do końca jest doceniany. Warto w tym miejscu powiedzieć, że 3 lata temu powstała ogólnopolska inicjatywa, która promuje budownictwo mieszkaniowe w ramach Narodowego Programu Mieszkaniowego. Jest możliwość zapisania się w kolejce chętnych do kupna takiego mieszkania. Zapisy prowadzone są na stronie internetowej www.mieszkanialokatorskie.pl.

Jedną z przykładów w Gdańsku jest Spółdzielnia Mieszkaniowa Zakoniczyn, która rozpoczęła budowę mieszkań w systemie lokatorskiego prawa do lokalu z niskim wkładem własnym i niską ratą miesięczną około 800 zł za mieszkanie 2 pokoje, około 40 m2 z miejscem w hali garażowej. Osoby zainteresowane mogą się jeszcze zapisywać w siedzibie spółdzielni ul. Piotrkowska 33 c, a informacje o wolnych lokalach znajdują się na stronie internetowej www.smzakoniczyn.pl w zakładce – Pastelowa

Comments are closed.