Cyberprzestrzeń odbiera dzieciom ich życie

Wirtualny świat za mocno wkroczył w nasze życie i dlatego coraz częściej nie wyobrażamy sobie bez niego codzienności. Nawigacja, facebook, zakupy online, mobilna bankowość na stałe zakorzeniły się w naszym życiu.

Cyfrowa przestrzeń zawładnęła również dziećmi, niestety przy naszej pomocy. Kupujemy im smartfony – żeby mieć z nimi kontakt. Tym czasem dzieci nie tylko dzwonią, ale również albo przede wszystkim, serfują po sieci.
W czasach covidowskich mamy jeszcze zdalne nauczania, co spowodowało, że nasze pociechy przed ekranami spędzają więcej niż 9 godzin dziennie. Większość z nas nie nadąża za nowymi grami, aplikacjami, mediami społecznościowymi czy też specyficznym slangiem sieciowym. Chciałbym zwrócić uwagę na niektóre pułapki, takie jak: pornografia w sieci, uzależnienia od cyberprzestrzeni, przemoc w sieci.
Młodzi ludzie z telefonem przed oczami to obrazek dzisiejszego świata – nawet w kinie w czasie seansu filmowego. Według statystyk już ok. 45% dzieci ma swoją sieciową inicjację w wieku 7–8 lat, czyli jeszcze w okresie burzliwego rozwoju biologicznego. Oglądają filmiki, grają, komunikują się w mediach społecznościowych, a takie niewinne – wydaje się – normalne działania sprawiają, że dzieci nie czują, jak wirtualny świat pochłania je za bardzo.
Wyniki badań dotyczących wpływu ekranów telefonów czy tabletów na dzieci są wstrząsające. Błyskawiczne zmiany scen, akcji, przeskakiwanie z aplikacji na aplikację, ciągłe śledzenie nawet kilku w jednej chwili powoduje, że młodzi ludzie non stop funkcjonują w trybie alarmowym. Ciągła produkcja adrenaliny oraz błogiej dopaminy powoduje, że nie mogą oderwać oczu od ekranu. Gdy ten stan utrzymuje się wiele godzin, zaburzona jest równowaga organizmu, a produkowany w wysokiej dawce kortyzol prowadzi do rozregulowania układu nerwowego dziecka. Najgorsze jest jednak uszkodzenie płata czołowego mózgu, który odpowiedzialny jest za racjonalizm i samokontrolę. Wysoka ekspozycja ekranów, zawartości mediów, powoduje fizyczne uszkodzenia mózgu, płata czołowego i ciałka migdałowatego.
Więcej informacji na ten temat naleźć można na stronie rodzice.co.
Dzieci po dłuższym czasie „zabawy” z telefonem mają problemy z nawiązywaniem relacji, gorzej się uczą, zaczynają mieć problemy ze snem. Niektóre dzieci nawet śpią ze smartfonem i w nocy są aktywni w sieci. Nasze kochane pociechy powoli zatracają kontakt z rzeczywistością, a ich życie przenosi się do cyberprzestrzeni. Zaczynają się procesy uzależnieniowe i coraz poważniejsze problemy. Występować zaczyna depresja, która może prowadzić do myśli samobójczych, a nawet czynów.
Co robić w takim przypadku?
Przede wszystkim edukować siebie samego. Zdobywać wiedzę na ten temat. Odpowiednie wiadomości na ten temat znaleźć można na stronach: polskieforumrodzicow.pl, rodzice.co oraz edukacjazdrowotna.pl lub twojasprawa.org.pl. Kontrola czasu – szczególnie u dzieci – jest koniecznością. Dzieci do 10 lat mogą spędzać przed telefonem ok. godziny dziennie, a od 10 do 18 lat maksymalne 2 godziny. Warto jednak pierwszy smartfon albo tablet podarować dziecku po ukończeniu 13. roku życia. Jeżeli konieczny jest kontakt z rodzicami, wystarczy zwykły telefon komórkowy bez dostępu do internetu.
Trzeba też ustalić przejrzyste i jasne zasady użytkowania smartfonów. Wskazane jest, aby na czas posiłków i snu urządzenia były odkładane do innego pomieszczenia. Telefon dziecka powinien być wyposażony w aplikacje kontroli rodzicielskiej, ponieważ dziecko nie powinno mieć tajnych, ukrytych działań w sieci. Trzeba budować relacje zaufania i miłości. Poświęcajmy czas naszym dzieciom. One proszą o to w sposób czasami niezauważalny. Kiedy milusińscy działają w sieci, a my im tego zabronimy, to spotkamy się wręcz z agresją, ale bądźmy nieustępliwi, a po czasie sami zauważymy pozytywne skutki naszych działań.
Przy okazji promocji nowego iPada zapytano Steve’a Jobsa, jak to urządzenie oceniają jego dzieci? Odpowiedź zaskoczyła: „Nasze dzieci nie używają iPada, limitujemy dostęp dzieci do technologii w domu”.
Nie lękajcie się, kochajcie i bądźcie przezorni.

Remigiusz Kwieciński/ Gdański Telefon Zaufania „Anonimowy Przyjaciel”

Comments are closed.